"SEN"
Śniłam dziś piękny sen
słodkie marzenie spełniłam
na lśniącym parkiecie,
przy blasku stu świec
leciutko i zwiewnie tańczyłam.
Płynęłam z muzyką błogo
jak piękny łabędź po jeziorze
Trwaj chwilo, trwaj chwilo długo
nie budź mnie, nie budź mnie Boże...
teresa
"MÓJ STRÓŻ"
Nie prosiłam Cię Panie o nic,
zesłałeś mi z Nieba Anioła
czułam się przy nim bezpieczna
Anioł zadania nie wykonał...
Teraz Cię proszę o miłosierdzie
o litość i zbawienie wieczne,
ziemska szkoła mnie nauczyła,
że tylko Niebo jest bezpieczne.
Spraw więc o Wszechmogący,
w Trójcy Jedyny Boże,
żeby mój Anioł Stróż
otworzył mi Raju Przestworze.
(teresa)
" LOS JEJ SPŁATAŁ FIGLA"
Umalowana, z błyskiem w oku,
pełna radości, pełna uroku,
zgrabny obcasik, mini spódniczka
rozszczebiotana niczym Bielicka.
Gnała przez życie jak w amoku
nie zmarnowała żadnego roku.
silna, uparta - zawsze do celu
za to ją podziwiało wielu.
Aż usłyszała - zwolnij na chwilę
Ty już przebiegłaś swoją milę
posmakuj teraz innego bytu
życie nie będzie pełne zachwytu.
Jej mowa nie jest już szczebiotliwa
bardzo powolna, ciut bełkotliwa
i choć by chciała już nie zaśpiewa,
już nie zatańczy, już nie pobiega.
Długie spódnice się pojawiły
niedowład nóg dobrze ukryły,
smukłe obcasy ją pożegnały
w ich miejsce przyszły sandały.
Nadal stosuje dyskretny makijaż
bo przecież całkiem się nie zmieniła,
i choć już nie ma zdrowego ciała
w jej duszy wola życia przetrwała.
teresa
"MOJE SŁOŃCE"
Mój jasny promyku słońca
Ty jeden mnie słuchać umiesz,
z uwagą, cierpliwy do końca
Ty jeden mą słabość rozumiesz.
Do Ciebie nie muszę krzyczeć
Ty z moich warg umiesz czytać
wsłuchujesz się w każde słowo
nie musisz dwa razy pytać.
Nie mogę zbyt wiele Ci dać
a Ty mnie o wiele nie prosisz
mogę Cię tylko kochać
bo słońce i radość przynosisz.
Biegniesz do mnie od progu
przytulasz mnie i całujesz
po stokroć dziękuję Bogu,
że jesteś, że mnie potrzebujesz.
teresa
"MOJE MOTTO"
Śmiej się chociaż serce płacze
Wierz mi, będzie lepiej gdy Twój śmiech zobaczą
Nikt Ci nie zabierze bólu ani złości
Nie skazuj się na puste słowa litości.
Śmiej się chociaż serce płacze
Nie pokazuj światu swojej rozpaczy
I tak nikt Cię w pełni nie zrozumie
Głębię Twojej duszy tylko.."On" zobaczy.
teresa
„ WSPARCIE „
Chcę coś powiedzieć....
nie słuchają,
są niecierpliwi, przerywają
.......milknę
Chcę się pożalić kiedy bardzo boli
nie słuchają,
ich boli bardziej, przerywają
.......milknę
Chcę rozwiązać problem
nie słuchają,
oni mają większe, przerywają
.......milknę
Chcą się wygadać...
słucham,
Jestem cierpliwa, nie przerywam
........milknę
teresa
S LAska
Człapiący, upadający
czaplopingwin
z dyndającymi
chudymi nóżkami i rączkami
w krótkiej fryzurce
z uśmiechem na twarzy
to jestem ja
Bożena
Mijający mnie ludzie
nie wiedzą
,że to tylko choruje moje ciało
a ja nadal jestem kobietą
S LAska Bożena
Bożenka
"Moja modlitwa"
W codziennej modlitwie do Boga
prosiłam o to co każdy prosi:
prosiłam o szczęście -
życie mam usłane kolcami róż
prosiłam o bogactwo -
jestem biedna
prosiłam o zdrowie -
jestem chora
nie prosiłam Boga o
siłę, wytrwałość
,upór i wolę walki...
o optymizm i nadzieję
Moja modlitwa to codzienna kłótnia z Bogiem
chcę usłyszeć odpowiedź
dlaczego ja?
są dni, że wiem
dlaczego ja...
bo dostałam to
o co nie prosiłam... siłę, wytrwałość, upór, wolę walki, optymizm i nadzieję...
Bożena
".. przyjaciólko moja - chorobo..".
ty mnie nie opuścisz w nieszczęściu
nie zostawisz, nie zdradzisz
będziesz zawsze ze mną...
na dobre i na złe
... przyjaciółko moja - chorobo...
ja cię nie wybierałam, nie chciałam
ale mogę się przeciwstawić wpływom
jakie masz na moje życie
... przyjaciółko moja - chorobo...
może znudzi ci się moja walka z tobą
i odejdziesz...
przyjaciół się wybiera,
ja cię nie chciałam..... nie wybierałam
... przyjaciółko moja - chorobo...
Bożena . J.
DO CIEBIE
Słoneczkiem mym na niebie jesteś
w pochmurny dzień
Diamentem którego nie zniszczy czas
złowrogie chmury odpędzasz
uśmiechem swym
najcenniejszym skarbem jesteś mym
twój widok rozjaśnia
mych oczu blask
przy tobie nie straszne jest nic
ty sprawiasz
ze chce się przy życiu trwać
za wszelką cenę trwać !
HALINECZEK
"DZIĘKUJĘ CI BOŻE"
Dziękuję Ci Boże za ręce,
które nie zawsze mnie słuchają.
dziękuję, że nimi poruszam,
ręce samodzielność mi dają.
Dziękuję Ci Boże za nogi,
które nie zawsze siłę mają,
dziękuję, że stąpam po ziemi,
nogi niezależność mi dają.
Dziękuję Ci Boże za mowę,
która jest cichą i powolną,
dziękuję, że myśli wyrzucić mogę,
mowa daje mi wolność.
Dziękuję Ci Boże za oczy,
nazwane zwierciadłem duszy,
dziękuję, że mogę je zamknąć,
wyobraźnią cierpienie zagłuszyć,
Głęboko pod powiekami
tworzyć wizje doskonałe,
karmić się złudzeniami
i spełniać marzenia małe.
Dziękuję Ci Boże, że jesteś
nieustannie dajesz mi siłę,
wybudzasz ze snu mrocznego
i sprawiasz, że znowu żyję.
(teresa)
/05.07.2009/
 |
« : 19 Lipiec 2010, 10:32:54 »
|
|
"DROGA PRZEZ ŻYCIE"
Mówią, że Krzyż dajesz wybranym
przez Ciebie mocno umiłowanym
więc to mnie sobie upodobałeś
i z Tobą w drogę ruszyć kazałeś?
Krzyż jest przy mnie odkąd pamiętam
bo moje życie to droga kręta,
zawsze pod górę z kulą u nogi
wciąż obok Ciebie mój Boże drogi.
Niesienie Krzyża to trudna rola,
wiem Boże, taka jest Twoja wola,
żeby nie obok lecz z Tobą zdążać,
by się w błądzeniu nie pogrążać.
Kiedy Cię wreszcie odszukałam
i przykazania Twe wypełniałam,
z ufnością wpadłam w Twoje ramiona
... zostałam ciężko doświadczona.
Mój świat zawalił się z dnia na dzień
na moje życie padł mroczny cień,
tracę nadzieję na światło w tunelu,
wiem co mi powiesz - tak cierpi wielu.
Małe to dla mnie pocieszenie
pragnę by przyszło wybawienie
cierpiąca dusza się buntuje
Twojej litości wciąż oczekuje.
Tu jestem, tutaj mój dobry Boże !
wołam do Ciebie, modlę się jak umiem,
może mnie też w końcu usłyszysz
jak niegdyś ślepca w rozkrzyczanym tłumie ?
"PROMYK SŁOŃCA"
Mój jasny promyku słońca
Ty jeden mnie słuchać umiesz,
z uwagą, cierpliwy do końca
Ty jeden mą słabość rozumiesz.
Do Ciebie nie muszę krzyczeć
Ty z moich warg umiesz czytać
wsłuchujesz się w każde słowo
nie musisz dwa razy pytać.
Nie mogę zbyt wiele Ci dać
a Ty mnie o wiele nie prosisz
mogę Cię tylko kochać
bo słońce i radość przynosisz.
Biegniesz do mnie od progu
przytulasz mnie i całujesz
po stokroć dziękuję Bogu,
że jesteś, że mnie potrzebujesz.
/21.01.2010r./
WIGILIA - WSPOMNIENIA Z DZIECIŃSTWA
W dzień wigilijny od rana wrzawa,
koniec leżenia, pora nam wstawać.
mówię o sobie, bracie i siostrze,
zawsze gotowych, żeby pomagać.
Dziś babcia Ewa ma imieniny,
znów będzie nalot całej rodziny,
mama od rana lepi pierogi,
od stania rozbolały ją nogi.
Tata oprawia w stojak choinkę,
my ubierzemy ją za godzinkę,
na czubku gwiazda, orzechy włoskie,
bombki, cukierki, włosy anielskie.
Patrzymy w okno czy wzeszła gwiazda,
wypatrujemy jej niecierpliwie,
wreszcie wołamy: jest, jaka jasna!
pora rozpocząć naszą Wigilię.
Wszystkie potrawy są już na stole
więc zasiadamy przy białym kole,
w pokoju zapach sianka się unosi,
babcia opłatek święty podnosi.
I zaczynamy się nim łamać,
ciepłe życzenia sobie składać,
abyśmy byli zdrowi, wspaniali,
za rok w tym gronie znów świętowali.
Wieczerzowania końca nie widać ,
wieczorna uczta trwa przy stole,
śpiewanie kolęd - radość prawdziwa,
dzieci z saniami idą na dworek.
Śnieg pod nogami zmrożony skrzypi,
sanie szusują, bałwan się lepi,
ja patrzę w niebo - gdzie jest Mikołaj?
starszy brat mówi - wołaj go, wołaj!
Pora do domu, ręce zmarznięte,
tam już gorąca czeka herbatka,
i niespodzianka cudowna będzie
bo pod choinką niejedna paczka.
Radość ogromna z prezentów pięknych,
mama i tata są uśmiechnięci,
pytam zdziwiona - jak to się stało?
a mama na to: oknem wleciało.
Był tu Mikołaj? ja go szukałam,
tak długo w niebie go wyglądałam..
No właśnie...Święty przybył ukradkiem,
kiedy piliście ciepłą herbatkę.
Dzisiaj Wigilia jest inna nieco
bo nie ma babci, taty i mamy,
ale tak samo gwiazdy się świecą
a my w rodzinie wciąż się kochamy.
/23.12.2009/
" LOS JEJ SPŁATAŁ FIGLA"
Umalowana, z błyskiem w oku,
pełna radości, pełna uroku,
zgrabny obcasik, mini spódniczka
rozszczebiotana niczym Bielicka.
Gnała przez życie jak w amoku
nie zmarnowała żadnego roku.
silna, uparta - zawsze do celu
za to ją podziwiało wielu.
Aż usłyszała - zwolnij na chwilę
Ty już przebiegłaś swoją milę
posmakuj teraz innego bytu
życie nie będzie pełne zachwytu.
Jej mowa nie jest już szczebiotliwa
bardzo powolna, ciut bełkotliwa
i choć by chciała już nie zaśpiewa,
już nie zatańczy, już nie pobiega.
Długie spódnice się pojawiły
niedowład nóg dobrze ukryły,
smukłe obcasy ją pożegnały
w ich miejsce przyszły sandały.
Nadal stosuje dyskretny makijaż
bo przecież całkiem się nie zmieniła,
i choć już nie ma zdrowego ciała
w jej duszy wola życia przetrwała.
/11.09.2009/
"SEN"
Śniłam dziś piękny sen
słodkie marzenie spełniłam
na lśniącym parkiecie,
przy blasku stu świec
leciutko i zwiewnie tańczyłam.
Płynęłam z muzyką błogo
jak piękny łabędź po jeziorze
Trwaj chwilo, trwaj chwilo długo
nie budź mnie, nie budź mnie Boże...
/23.03.2010/
"MÓJ STRÓŻ"
Nie prosiłam Cię Panie o nic,
zesłałeś mi z Nieba Anioła
czułam się przy nim bezpieczna
Anioł zadania nie wykonał...
Teraz Cię proszę o miłosierdzie
o litość i zbawienie wieczne,
ziemska szkoła mnie nauczyła,
że tylko Niebo jest bezpieczne.
Spraw więc o Wszechmogący,
w Trójcy Jedyny Boże,
żeby mój Anioł Stróż
otworzył mi Raju Przestworze.
/13.03.2010/
"ŻNIWO KATYNIA"
W ich sercach była wielka potrzeba
uczczenia mordu swoich rodaków
I polecieli prosto...... do Nieba
Katyń przeklęty dla Polaków.
Płacze dziś Polska, ich koledzy,
toną we łzach matki i dzieci,
jakże tragiczna historia nasza
szepcą drzewa w Katyńskich lasach.
Smoleńsk tak nagle mgła spowiła,
któż nam odpowie jaka to siła
kolejny raz, po tylu latach, znów
polską krwią Katyń zbroczyła?
(11.04.2010)
"BŁĘDNE KOŁO"
Boję się kiedy jest źle
bo trudno znosić cierpienie
Boję się kiedy jest lepiej
bo czai się pogorszenie
Boję się zmierzchania
bo nocą odchodzi sen
Boję się wybudzania
bo nie wiem co niesie dzień
Boję się częstych wizyt
bo bardzo męczy mnie wrzawa
Boję się zostać sama
bo jestem już zbyt słaba
Jak nad przepaścią stoję
nieznane cienie wokoło
Boję się, boję się, boję...
toczy się błędne koło.
(06.04.2010)
"NIEBO ZA ŁZY"
(...) Boże,
dodaj mi sił jeszcze odrobinę,
a zniosę każdą niechętną minę,
piekło na ziemi robimy sami,
za Niebo zapłacę Ci łzami (...)
(23.01.2010)
(..........)
Są ludzie,
którzy nie wiadomo dlaczego
podcinają Ci skrzydła...
w takich chwilach
nie chce Ci się nic,
Są ludzie,
którzy bez większych powodów
dodają Ci sił...
dla takich chwil
warto jest żyć !
(17.11.2009)
" ZAMKNIĘTY ŚWIAT "
Wokół mojego domu
z szeroko otwartymi drzwiami
żywy świat kusi pięknymi widokami
wystarczy zrobić jeden krok banalny
dla mnie ten świat jest nieosiągalny.
Uwięziona w moim domu
zamknięta w skorupie chorego ciała
dla tego świata jestem zbyt mała
wciąż jednak ćwiczę ten prosty krok
i tak upływa kolejny rok.
W moim małym domu
wysiłkiem wielu chorych lat
stworzyłam sobie mój własny świat
w kątach ukryłam swoje marzenia
w sercu żywe wspomnienia.
(28.12.2008)
"DO BOGA"
Potrzeba mi siły i wsparcia,
a dookoła pustka,
muszę żal z siebie wyrzucić,
krzykiem zamykają mi usta.
Mówią, że znają chorobę,
że rozumieją i współczują,
a kiedy proszę o pomoc,
są głusi, nie reagują.
Boże, jakich słów użyć,
żeby dotrzeć do ludzi?
Ty umiesz otwierać serca,
Ty umiesz sumienia obudzić.
(26.05.2010)
Walka lub Rezygnacja
gdy jestem sama
czuję samotność
i myśle o rezygnacji
chce zostawić wszystko
za sobą i poddać się
lecz ja walczę dzień i noc
walczę przeciw bezsilności
ja wiem ,ze kiedyś będę wynagrodzona
za moją życiową odwagę
ja walczę przeciwko rezygnacji
to jest cieżka walka
NICOL
"brakuje mi ciebie"
niebo jest gdzieś daleko
płynę tam w wyobraźni
poczuć choć cząstkę tego
aby cię zobaczyć w jaźni
przyszli piękni aniołowie
zobaczyli mnie tęskniącą
gdzie jesteś...nikt nie odpowie..
z miłością przytulasz mnie nocą
ciebie przytulam uczuciem stałym
dom stroję żalem i rozmyślaniem
stół nakrywam obrusem białym
tęsknota i miłość jest moim daniem
tobie już zegar niepotrzebny
mierzę czas do naszego spotkania
mi świat jest niezbędny
do zobaczenia Mamo kochana...
Autorka :. Ania (Ankaj)
|
|
 |
|